Repertuar
Antygona
Lecz nie ma większej nad człowieka
On, choćby huczał wokół sztorm,
Przepływa sine morze.
Pewnie sterując statkiem swym
pośród wzburzonych fal.
Wynalazł mowę, myśli skrzydła dał.
Wprowadził w życie ład i prawo.
Lecz chociaż śmiało patrzy w wiek daleki,
chociaż wynalazł leki na choroby,
śmierci wyjść nigdy nie zdoła.
Bogdan Ciosek
Premiera: 12 kwietnia 2008 r.
Czas trwania spektaklu 1godz. 10 min.
Klasyczny tekst w krakowskim przedstawieniu uderza silnie w emocje współczesnego widza, choć nie ma w nim nachalności interpretacyjnej, żadnych modnych w teatrze przebieranek, rapowania czy innych banalnych zabiegów. Są uniwersalne czarne kostiumy, ciemność i szczelina w skale, symbolizująca pękniecie, rysę klątwy ciążącej na rodzie Edypa. [...]emocje są przede wszystkim w aktorach, prowadzonych precyzyjną ręką reżysera, który stopniuje napięcie, uderzając w najwyższe tony podczas niemal ekstatycznych, rytualnych tańców, skrytego za manekinami chóru. Niezwykła siła drzemie w Antygonie Mai Kubackiej, w zimnej stali jej ogromnych oczu. Widać w nich niezłomne przekonanie o swojej racji, za którym kryją się jednak całkiem ludzkie uczucia. Wbrew pozorom, nie brak ich także Kreonowi (świetna kreacja Włodzimierza Jasińskiego), który z jednej strony obnaża okrutne mechanizmy władzy, kierującej się pychą i arogancją, a z drugiej wzrusza ojcowską miłością, zapisaną w nieuchwytnym drżeniu głosu i w tragicznym krzyku po śmierci Hajmona (znakomity Piotr Rutkowski, szczególnie gdy walczy o swoją miłość).
Magdalena Huzarska
Gazeta Krakowska
14.04.2008
Konkurs na recenzję
Gimnazjum nr 21 w Krakowie
Akcja Antygony przenosi nas o wiele stuleci w przeszłość - do starożytnej Grecji. Wielu z nas zechciało odbyć podróż do państwa greckiego do czasów jego świetności. Jednak czy widzowie nie zawiedli się, widząc wytknięte im własne błędy, zakryte jedynie realiami czasu?
Antygona stawia piszącego o tej sztuce w kłopotliwej sytuacji: jeśli podąży za główną linią akcji, to przemilczy to, co w sztuce najważniejsze, a jeśli wyłoży ukryty w tle sens, to przestanie być on dla nas tajemniczym.
Reżyser tragedii zagrał publiczności na nosie, zostawiając widza z niezliczoną ilością możliwych interpretacji swojej wizji.. Historia jak z życia - waleczna bohaterka broniącą swojego zdania oraz chór zakłócający wyciem pojedynczy głos. Antygona nie była zagłuszana wyłącznie przez tłum, ale również przez własną siostrę, przez którą jej postać totalnie odeszła w cień. Ismena (a nie Antygona!) jest jednym z ujmujących bohaterów sztuki.
Drugim, a zarazem ostatnim z bohaterów jest tłum.
Zazwyczaj największy wpływ na nastroje publiczności wywiera muzyka. W „Antygonie" (co zadziwiające!) odegrała jedynie małą rólkę, aczkolwiek była dobrze dobrana, eksponowała znaczące momenty. Jednak to nie muzyka decydowała o naszym niepokoju.
Puste (dosłownie i w przenośni) ludzkie postacie (rewelacyjna robota Krzysztofa Falkowskiego) wywoływały w nas mieszane uczucia. Wzbudzały zachwyt, jednocześnie napawając obrzydzeniem i uczuciem strachu. To ich obecność i zachowanie dawało nam do myślenia, bo to MY zostaliśmy przedstawieni jako tłum.
Na tym polegał pomysł Bogdana Cioska - uwydatnił nasze błędy na przykładzie mitu znanego nam tak dobrze z historii. Dobitnie pokazał czas nam współczesny. Dowodził, że sztuka, z którą rzekomo nie możemy (lub i nie powinniśmy) się utożsamiać jest nam tak bliska. I udało mu się.
Ceny biletów:
30 zł - bilet normalny
25 zł - bilet ulgowy
20 zł - bilet zbiorowy (dla grup)
13 zł - bilet studencki - dotyczy biletów w ramach spektakli "Studecka sobota"
Rezerwacja biletów: od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-16.00
tel. 12 633 37 62, tel./fax 12 632 92 00
centrala: 12 633 48 22, 631 81 80 wew. 227, 238, 252
Kasa biletowa jest czynna od poniedziałku do piątku w godz.
8.00-12.00, 15.00-17.00 i na godzinę przed każdym spektaklem.
tel. 12 623 79 59; 12 633 48 22 wew. 252
Nr konta: Bank PEKAO S.A III O/Kraków 40 1240 2294 1111 0010 2727 8517