Repertuar dla Dorosłych
Repertuar dla Dzieci
Repertuar dla Nauczycieli

Strona główna

2014-09-17

KOD MISTRZÓW z Anną Polony - relacja ze spotkania

KOD MISTRZÓW z Anną Polony - relacja ze spotkania

We wtorek 16 września o godzinie 18:00 Sala Teatralna Teatru Groteska wypełniła się po brzegi Kontrrewolucjonistami Kultury, którzy po wakacyjnej przerwie przybyli na spotkanie z Anną Polony. Spotkanie odbyło się w ramach cyklu spotkań z autorytetami intelektualnymi i artystycznymi - KOD MISTRZÓW.

Osoba Anny Polony podziałała jak magnez, przyciągając nie tylko rzesze publiczności do Groteski, ale i liczne grono odbiorców transmisji spotkania na stronie KONTRREWOLUCJI KULTURALNEJ w Internecie. Spotkanie z profesor Anną Polony - jedną z najwybitniejszych współczesnych polskich aktorek teatralnych i filmowych, z wieloletnią prorektor i prodziekan PWST w Krakowie poprowadził profesor Józef Opalski - reżyser teatralny i operowy, teatrolog, muzykolog, literaturoznawca, publicysta, organizator festiwali, pedagog.

Publiczność zgromadzona w Grotesce była urzeczona tyleż osobowością Anny Polony, jej bezpośredniością i szczerością; co też głębią przemyśleń Aktorki na temat kondycji współczesnej kultury i sztuki polskiej, ze szczególnym uwzględnieniem kultury i sztuki teatralnej i filmowej.

W trakcie spotkania Anna Polony podzieliła się swoimi wspomnieniami z wieloletniej pracy w krakowskich teatrach, a w szczególności wspomnieniami z pracy w Starym Teatrze w Krakowie. Pierwsza Dama Starego Teatru opowiadała o okresie swoich studiów, o początkach aktorskiej kariery, o swoich sukcesach scenicznych i najważniejszych kreacjach aktorskich. Polony wspominała swoje kreacje w sztukach reżyserowanych przez Konrada Swinarskiego, mówiła o doświadczeniach z pracy z tym wybitnym reżyserem. Pasjonującą opowieść Anny Polony - pełną anegdot, ironii i autoironii, publiczność chłonęła z wielkim zainteresowaniem, co rusz wybuchając salwami śmiechu, czy też nagradzając słowa Anny Polony gromkimi oklaskami.

Na szczególną uwagę zasługuje wypowiedź Anny Polony na temat kondycji współczesnej kultury, kondycji współczesnego teatru. Wypowiedź „sprowokowało” pytanie jednego z uczestników spotkania o to, jaka jest dzisiaj ta kondycja, czy brak instytucjonalnej cenzury, brak ograniczeń, daje twórcom pełną wolność do artystycznych działań, w tym do prowokacji; czy też są pewne granice, których twórcy przekraczać nie wolno. Anna Polony zwróciła uwagę, że  „nastąpiła taka rewolucja obyczajowa, taka rewolucja techniczna, że wiadomo było, że to wywróci cały dotychczasowy układ w jakim znajdowaliśmy się. Wszelkie granice przekracza się i to przekraczanie granic stało się największym wabikiem dla artystów, największą przyjemnością. Prowokowanie publiczności, właśnie to, że się Państwo buntujecie przeciwko, że wychodzi ktoś z przedstawienia, że ktoś tupie nogą i woła „nie”. To o to chodzi, bo to jest show. Tak, wszystko się zamieniło w show. A zawiniła temu telewizja, która (…) w czasach komuny próbowała podnieść jakby intelektualnie przeciętną społeczeństwa w górę, żeby nauczyć czegoś, żeby dać pożywkę szlachetną. No bo władcy wtedy czuli że idą tą drogą, która zostanie doceniona przez społeczeństwo. Zapominali tylko, że społeczeństwo musi oprócz tego jeść, musi mieszkać, musi mieć trochę wygód i żyć godnie, nie tylko sztuką. A potem, zauważcie Państwo co się stało  po odzyskaniu wolności. Przyszedł ten wiatr z Zachodu, który nie jest najlepszym wiatrem, który zamienił wszystko na korzyść, na komercję. Jak nie ma oglądalności, no to już do widzenia…”.

Anna Polony w trakcie spotkania zwracała uwagę, że jest osobą, która sama uczestniczyła w odważnych i prowokacyjnych na owe czasy wystawieniach sztuk teatralnych, jednakże nigdy nie były to puste prowokacje. Aktorka sprzeciwia się nieuzasadnionemu artystycznie epatowaniu nagością, inscenizacjom klasycznego repertuaru w niekorespondującej z duchem dzieła scenografii i kostiumie, sprzeciwia się takiej ingerencji artystycznej w tekst, która wypacza sens pierwowzoru.

Dla nas - Kontrrewolucjonistów Kultury słowa Anny Polony były jak ożywczy tlen. Utwierdzały nas w sensie naszej walki. Owacja na stojąco, jaką zgotowali Annie Polony uczestnicy spotkania dowodzi, że nie brakuje wśród nas ludzi kulturalnych, przywiązanych do tradycji, dbających o należyte miejsce kultury wysokiej we współczesnym świecie.